Będziemy razem pławić konie…

” Będziemy razem pławić konie…”

Adam Ochwanowski autor 16 książek, różnej maści i treści, funduje nam tym razem wybór wierszy, który jest rekapitulacją jego bogatej twórczości. Wybrał, tym razem, do druku i ułożył w antologiczną całość wiersze, które od 1978 roku do chwili obecnej opublikował miesięcznik literacki ” Twórczość „. Przypomnijmy, że druk w ” Twórczości ” był zawsze nobilitacją dla twórcy i otwierał przed nim literackie salony. Te krakowskie i warszawskie – też. Tytuł tej niezwykle ciekawej w pomyśle i treści antologii, wziął poeta z pierwszego wersu jednego z najpiękniejszych wierszy we współczesnej literaturze p.t. ” Pławienie koni”. ” Będziemy razem pławić konie…” – to propozycja książki, która powinna być pomnikowym dziełem poety z Ponidzia. To doskonały materiał odzwierciedlający stan ducha, emocji,wrażliwości i intelektu pokolenia, które żyło w ciekawych czasach. To, moim zdaniem, poważny kandydat pretendujący do literackiego Oscara, czyli nagrody Nike. Tematyczna i warsztatowa wszechstronność autora, mistrzostwo w operowaniu językiem, niezwykła celność point, sprawne poruszanie się w różnych gatunkach poetyckiej ekspresji, przekonuje nas, że obcujemy z dziełem, które usadowi, już na stałe, autora w panteonie najwybitniejszych poetów XX i bieżącego wieku. Jednym z największych walorów twórczości Adama Ochwanowskiego jest jej rozpoznawalność, co nie dziwi, gdy ma się do czynienia z tak wysmakowanym stylistą. Niewątpliwą zasługą autora antologii jest wprowadzenie do literatury sonetu niedokończonego składającego się z dwóch strof, które stanowią część opisową i dwóch wersów, które tworzą niezwykle zwięzłą i celną uniwersalną pointę.Kilka ostatnich tomów ( ” Dwunastu gniewnych błaznów „, ” Droga Krzyżowa „, ” Z Dygasińskim przez Ponidzie…”, ” Trzynaście zmysłów ” ) opatrzonych sonetem niedokończonym utrwaliło pozycję autora w najwyższych rejestrach poetyckiej sztuki.

Jan Zdzisław Brudnicki

 

Pławienie Koni Adam Ochwanowski