ZDRADZENI I PORZUCENI – prof. Stanisław Żak

Opinia, recenzja poematu ZDRADZENI I PORZUCENI napisana przez prof. Stanisława Żaka
A.OCHWANOWSKI –  ZDRADZENI I PORZUCENI.

Dziesięć fragmentów, jak dziesięć przykazań. Jest to konfrontacja Dekalogu z współczesnością, zdradzenie i zarzucenie to słowa klucze do tego poematu. Zdradzone i porzucone uniwersalne wartości humanistyczne, religijne, ale konkretnie: „W krainie porzuconego dekalogu i zdradzonego Boga; porzuconego gniazda i zdradzonej ziemi; zdradzonych matek i porzuconych dzieci; zdradzonych kobiet i porzuconych mężczyzn; zdradzonej wódki i porzuconych papierosów; zdradzonych o zmroku i porzuconych o świcie; zdradzonego życia i porzuconej śmierci; zdradzonego słowa i porzuconych pieśni; zdradzonej idei i porzuconej uczciwości; zdradzonych proroków i porzuconych przodków”.

Te teksty napisane są z pasją, widać wyraźnie, że Poeta skrupulatnie obserwuje rzeczywistość, przeżywa ją głęboko  i „jak ma czas ti siedzi i myśli, a jak nie ma czasu, to tylko siedzi”. Parafrazując tę góralską anegdotę można by powiedzieć, że Poeta jak ma czas to myśli i pisze, a jak go nie ma, to tylko myśli.

Generalnie chodzi o zachwiany porządek przede wszystkim moralny, odrzucenie konkretnych wartości takich jak: całowanie chleba (gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie, dla darów nieba, tęskno mi, Panie), nie liczy bocianich i jaskółczych gniazd (do kraju tego, gdzie winą jest dużą, popsować gniazdo na gruszy bocianie). Te aluzje, nie cytaty, wpisują poemat w tradycję kultury i refleksji europejskiej. Wystarczy przypomnieć kantowską formułę: „niebo gwiaździste nade mną i ład moralny we mnie”; rozważania Miłosza w wierszach Œconomia divina, w którym czytamy:

Nie myślałem, że żyć będę w tak osobliwej chwili.

Kiedy Bóg skalnych wyżyn i gromów,

Pan zastępów, kyrios Sabaorth,

Najdotkliwiej upokorzy ludzi

Pozwoliwszy im działać jak tylko zapragną,

Im zostawiając wnioski i nie mówiąc nic.

————————————————————-

Drogom na betonowych słupach, miastom ze szkła i żeliwa,

Lotniskom rozleglejszym niż plemienne państwa

Nagle zabrakło zasad i rozpadły się.

Natomiast w innym wierszu napisał:

Pytasz mnie jaka korzyść z Ewangelii czytanej po grecki.

Odpowiem, że przystoi abyśmy prowadzili

Palcem wzdłuż liter trwalszych niż kute w kamieniu,

Jak też abyśmy, z wolna wymawiając głoski,

Poznawali prawdziwe dostojeństwo mowy.

To szczególnie pasuje lub współbrzmi z tym, co czytamy w VIII fragmencie poematu Ochwanowskiego:  „W krainie zdradzonego słowa i porzuconych pieśni // zginął porządek znaczeń // myśl co uchodziła cało…”. Warto jeszcze przywołać, przypomnieć słowa Mickiewicza, który w Reducie Ordona przekazał następujące ostrzeżenie:

Bóg wyrzekł słowo s t a ń  s i ę, Bóg i z g i ń wyrzecze.

Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,

Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona

Obleją, jak Moskale redutę Ordona:

Karząc plemię zwycięzców zbrodniami zatrute,

Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę.

Przywołałem powyższe teksty nie dla pokazania, że Adam Ochwanowski jest mało oryginalny, ale po to, aby stworzyć kontekst dla jego poematu, pokazać, że Poeta upomina się o pewne uniwersalia, bez których rozpadają się systemy, upadają narody, dezintegrują się społeczności. Mimo tego kontekstu Adam Ochwanowski jest oryginalny w słownictwie, w ocenie, w formie wersyfikacyjnej.

Metaforyka Ochwanowskiego jest wieloznaczna, bogata, plastyczna, symboliczna; ukazuje paradoksy, kiedy buduje ją w konwencji oksymoronicznej: Matka Boska Karmiąca wisi nad łóżkiem Heroda; całe obrazy, sytuacje mają charakter wieloznaczny, poeta stosuje tak zwane skróty myślowe, jak w pierwszym fragmencie:

W krainie porzuconego dekalogu i zdradzonego Boga

dzieci uczą się religii

pod okiem uzbrojonych ochroniarzy

leśnicy nie nadążają z wycinką drzew

przeznaczonych na krzyże…

aluzyjne cytaty czy przywołania literackie: „ Siedem córek i siedmiu synów rozstrzelanych o świcie // maszeruje czwórkami do nieba” (Gałczyński); Mały Książe kończy podróż…(Saint-Exupéry), porzuconych o zmroku i zdradzonych o świcie (parafraza Herberta, Przesłanie). Wszystko to sprawia wrażenie estetyczne, bo jest to pewna żonglerka frazeologiczna.

 

Podsumowując te dość pobieżne uwagi należy stwierdzić, że w tym poemacie otrzymaliśmy porcję dobrej poezji, bogatej, intelektualnie głębokiej, ale zarazem ostrzegającej. Czesław Miłosz w wierszu do Taeusza Różewicza, poety: „szczęśliwy naród, który ma poetę i w trudach swoich nie kroczy w milczeniu”.

 

p.s. Mój Drogi Książę, Kochany Adamie, po kilkakrotnym przeczytaniu Twojego Poematu tak mi się napisało. Nie wiem, czy nie obrazisz się na mnie, ale wypowiedziałem moją opinię. Nawet postawiłem sobie pytanie: dlaczego ten Adam widzi w serze same dziury? Dlaczego jest tak pesymistyczny? Czarnowidz?

Dziękuję –z szacunkiem, podziwem, gratulacjami – Stanisław Żak.