1997 nr 4

1997 nr 4

 

PEŁNIA

Sen zamieszkał w zegarze i o skronie stuka

Stare buty na schodach

Do drzwi nikt nie puka

Biegnie Panna

Czy puszczyk za oknem się skrada

To wyje porzucona przez kochanka Waga

Kropla krwi cierpnie w sercu

A w Baranie – owca

Jak osinowy kołek w piersi Koziorożca

Strzelec miota się w łodzi

W wodną  toń ucieka

Byk podobny do Raka

O twarzy człowieka

Skorpion wabi rozbitka

Jak Lorelei śpiewa

Ryba głos odzyskuje

Ale milkną drzewa

W lustrze twarz oszalała Świtezi dziewicy

Nie! To znajome oczy młodej topielicy

Wodorosty miłośnie oplatają nogi

Na dnie jeziora gaśnie koniec mlecznej drogi

Zamiast koguta ryczy na spotkanie ranka

Ranny Lew

A Bliźnięta dodają do wianka

Mirt weselny i kalię pobladłą śmiertelnie

Skrzeczy zegar

Już pora otwierać pustelnię

 

 

 

 

EGZORCYZM

 

Niech ci trunek da frasunek

A nie spokój przy mym boku

Niech ci strach powiąże nogi

Niech szpitalem pachnie pokój

Niechaj śmierci welon biały

Nie oszczędza twojej głowy

Niech się nigdy nie spotkają

Twego serca dwie połowy

Niech wypali ci źrenice

Błędny ognik dusznej nocy

Niech ci krew zaleje usta

Spierzchną myśli, spłoną włosy

Niechaj wzgardzi tobą miłość

A kobieta karty znaczy

Niech w rąk pustej koleinie

Mieszka tylko krzyk rozpaczy

Niech ci gardło zdławi mowę

Niech porażą rymy pierwsze

 

Niech ci ból poskręca ręce

Ty – co mi kaleczysz wiersze

 

11 VII 96

 

 

RACHUNEK

 

Zbyt wysokie ciśnienie

Puls nieregularny

Arytmia

Łamie w kościach

Chroniczny brak wzwodu

Brakuje mi uczucia

Stałego dochodu

I wiary

Która może podobać się Bogu

Lubię wódkę

Cóż z tego

Na kacu umieram

Do bliźnich się przymilać

Nie mam już ochoty

Szarpie mnie radość cudza

Roztkliwia chimera

Na śmiech się uodparniam

Na strach

Na tęsknoty

Tylko gwiazdom zaglądam pod ogon czasami

Przemawiam do księżyca

Niedźwiedzicę rugam

Mam w dupie, że mi ziemia zmyka pod stopami

Ja pan samego siebie

I sługa

 

27/28 VI 96

 

 

MNIEJ WIĘCEJ

 

Jest o czym myśleć i mówić

Jest o co zabiegać i płakać

Jest o co

Potykać o znajome progi

Podłożone nogi

Zachłanne ręce

Jest z kim kochać się

Jest z kim

Szaleć

Żałować

Wypić

Pośpiewać

Zaszlochać

Ukraść konia z rzędem

I sprzedać

Jest z kim

Jest jeszcze wiele ludzkich deklinacji

Przebiegłych semantyk

Tylko słów, mniej więcej, prawdziwych

Coraz mniej

 

29/30 VII 96